Za budowniczego dworu obronnego w Łopatkach przyjmuje się Jarosława Łaskiego (?). Budynek został wzniesiony w pierwszej połowie XVI wieku, a za wzór posłużył
zamek królewski w Piotrkowie Trybunalskim.
Dwór pierwotnie miał kształt dwukondygnacyjnej wieży mieszkalnej pokrytej czterospadowym, lub siodłowym dachem. Ściany zewnętrzne pozbawione były elementów ozdobnych, a jedyne akcenty zdobnicze to zachowane do dziś ławy i nadproża okienne wykonane z różowego piaskowca, oraz kute, żelazne kraty. Do dziś można też oglądać resztki gzymsu wyprofilowanego w tynku, który biegł między kondygnacjami. Na przełomie XVII i XVIII wieku fortalicjum zostało zmienione na spichlerz. Wtedy też rozebrano ostatnie piętro budynku.
Zdjęcie archiwalne.
Układ wnętrz pozostał do dziś praktycznie niezmieniony i jest typowy dla ówczesnych obiektów tego typu. Nad piwnicami znajdują się trzy sale, z której jedna pełniła kiedyś funkcję kaplicy. W nieistniejącym dziś piętrze wyżej znajdowała się jedna sala, która zajmowała całą kondygnację. Wnętrze posiadało też sklepienia kolebkowe z lunetami, ozdobione dekoracją z pozornych żeber wykonanych w tynku. Dziś jeszcze oglądać możnakute, żelazne drzwi, oraz renesansową stolarkę ze śladami polichromii. Nad głównym wejściem znajduje się tablica fundacyjna z kartuszem wmurowana w pierwszej połowie XVI wieku. Wymieniony na niej jest Hieronim Burzeński, żupnik krakowski, oraz starosta brzeźnicki i krzeczowski. Fakt ten świadczyć może że jednak ten pan był fundatorem dworu, a nie Jarosław Łaski.
Plan parteru wg T. Jakimowicz.
Obecnie dwór obronny w Łopatkach znajduje się w prywatnych rękach, mówiąc wprost stoi na podwórku gospodarza, stapiając się i łącząc z pozostałymi budynkami gospodarczymi. Dla nie wprawionego oka może być po prostu jednym z tych zabudowań, a wręcz wyglądać jak obora... Jednak ktoś znający się na rzeczy dojrzy w tym niepozornym dziś budynku, pokrytym dwuspadowym dachem z czerwoną dachówką, wiekowe mury i renesansowe otwory okienne. Dwór dziś jest w złym stanie. Nie interesuje się nim ani gmina ani powiat. Właścicielka gospodarstwa na którym stoi zabytek nie mogła się nawet doprosić kilku cegieł do uzupełnienia ubytków w murze. Postawa tamtejszych władz zasługuje na ostrą naganę. Nie potrzeba zbyt wiele środków na renowację tak małego, aczkolwiek cennego i unikalnego w powiecie i województwie dworu obronnego. Ale niestety taką oto postawą tych co nami dziś rządzą giną świadectwa naszej historii.
Dwór nie znajduje się w samych Łopatkach, co było powodem mojego dość długiego szukania go w samej wsi, a w miejscu nazywanym jako Łopatki-Cegielnia. Tą przydatną informację dowiedziałem się od mieszkańca Łopatek (miejscowa ludność nigdy nie zawodzi), a przy okazji powiedział mi, że według legendy dwór połączony jest podziemnym tunelem z kościołem w Łasku. Aby dojechać do tejże miejscowości trzeba w Łasku skręcić na Widawę (ulica... Widawska). Po ok. 2 km zaczynają się Łopatki. Jednak nie dojeżdża się do samej wsi, a skręca przed nią w lewo w szutrową drogę prowadzącą do widocznej cegielni i mijając ją po lewo dojeżdża do ostatniego gospodarstwa po prawej stronie drogi. Dwór widać od razu, tak jak na zdjęciach powyżej.
Wielkie podziękowania dla właścicielki gospodarstwa za możliwość obejrzenia dworu z każdej strony, z zewnątrz i wewnątrz. (2005)
Tekst: Tomasz Szwagrzak
Zdjęcia: Tomasz Szwagrzak